Letnia Akademia Filmowa Zwierzyniec

Na pierwszym kolażowym zdjęciu „Czuję się świetnie”, po seansie filmu o Maanamie w urokliwym kinie Skarb, podczas Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu.
2 dekady temu twórcy festiwalu wpadli na znakomity pomysł, by ogrom dóbr filmowych prezentować w otoczeniu przyrodniczych wspaniałości. Dzięki czemu mogłam podczas długiego weekendu wstawać co rano raźno o świcie, czyli 7:30, i maszerować dziarsko pośród wód i lasów z agroturystycznego gospodarstwa ku festiwalowym kinom na filmowe śniadanie.

W cztery raptem dni uraczyłam się w ten sposób filmami: 1) „Głos pana” (Lem po Węgiersku) 2) „Czy jesteś wśród nich?” (krótkometrażowy Hoffman) 3) „Eisenstein w Meksyku” 4) „Berlin. Symfonia wielkiego miasta” 5) „Kto napisze naszą historię” 6) „Milos Forman. Co cię nie zabije” 7) „Niebo nad Berlinem” 8) „Eter” 9) „Czuję się świetnie”.

I byłoby tych seansów więcej, gdyby nie nieodparte pokusy spacerowo wycieczkowe, dla których stanowi Zwierzyniec wygodną bazę wypadową: 1) Roztoczański Park Narodowy 2) Szczebrzeszyn (kirkut, dom kultury w starej Synagodze, cmentarz katolicki z widokiem po horyzont) 3) Tomaszów Lubelski (drewniany kościół Zwiastowania NMP, cerkiew św. Mikołaja), 4) Leżajsk (kirkut, ryneczek, bazylika) 5) Szumy nad Tanwią z lasem spacerowym wokół 6) Jarosław (mój faworyt) 7) Lubartów (pałac i park) 8) wieś Turzyniec (tu trafiłam na Dożynki i wiersz pani Stanisławy o matce ziemi i rolniczej doli).

Kolejna edycja LAF 7-16 sierpnia, polecam wpisywać w terminarze:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *