nerve

Recenzja gościnna

Grasz czy patrzysz? Prawda czy wyzwanie w wersji 2.0

Szczypta akcji, odrobina romansu, łyżeczka science-fiction i filmowa mikstura gotowa! Lekkostrawne danie wizualne zarówno dla łasych łatwego spożywczego łupu jak i nico wytrawniejszych smakoszy. A mowa o filmie „Nerve”, który na rodzimych, wielkich ekranach gości od 2 września. „Nerve” został pomyślany tak, by dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców i trzeba przyznać – udało się. Film traktuje o aktualnych i szeroko analizowanych kwestiach – Internecie, zatarciu granic między wirtualnością i realnością, łatwej sławie, którą umożliwiają nowe media. Sławie, która kusi, sprawia, że do głowy uderza przysłowiowa woda sodowa. Ciekawe? Jasne! A do tego wszystko podane w „ciarkogennym” sosie. (Dalej – uwaga: lekkie spoilery) Niedaleka przyszłość. Vee (Emma Roberts – z tych Roberstów, patrz: Julia) jest uczennicą ostatniej klasy liceum. Nieśmiała, subtelna, zdolna dziewczyna żyje w cieniu ekspresyjnej i władczej przyjaciółki, przeżywając platoniczne zauroczenie i planując przyszłość. Kiedy na ekranie jej komputera pojawia się wrzeszczący napis „Jesteś graczem czy obserwatorem?” Vee pod wpływem impulsu wybiera działanie. I tu zaczyna się zabawa. Mechanizm gry jest prosty. Internetowi obserwatorzy wybierają zadania, wykonanie których skutkuje przelewami na okrągłe sumy w amerykańskich dolarach. Wyzwania bywają różne – pokazanie pośladków podczas meczu czy pocałowanie nieznajomego. Nietrudno jednak zgadnąć, że z czasem (i z ilością zer) zadania stają się coraz bardziej ryzykowane, aż do dramatycznego apogeum. W filmie nie ma ani wielkiego aktorstwa, ani rozbudowanej fabuły, niemniej jest to obraz dostarczający emocji a nawet powodujący refleksję. W ostateczności poza wszystkimi „bum” i „wow” film zadaje dosyć istotne pytanie – na ile anonimowość wyzwala w nas najgorsze możliwe cechy. Trochę z eksperymentu Milgrama, trochę z „Szybkich i wściekłych”. Ubawiłam się.

 

 

Wywiad z odtwórcami głównych ról:

red. Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *