Książki

Po licznych i wieloletnich (od wczesnych lat podstawówkowych licząc, ah co za niepowetowana strata) falstartach, udało mi się dobrnąć do trzeciego półrocza trwania w sporządzaniu listy książek przeczytanych. Jest to rzecz bardzo użyteczna, polecam, teraz na skutek pytania: „Co ostatnio czytałaś?” nie tonę w odmętach niepamięci a, raptem, otwieram kajecik. Listę zeszłoroczną znajdziecie o tu – klik! Jeśli prowadzicie analogiczne lekturowe rejestry, z największą rozkoszą zapoznam się, jest to, obok miejsc kulturalno-kawkowych, mój ulubiony rodzaj inspiracyjnek & polecajek.

Korzystając z okoliczności udzielę odpowiedzi na pytanie, które stawiane jest mi po wielokroć. Otóż w jaki sposób znajduję czas na czytanie? Odpowiedź jest prozaiczna: staram się czytać zawsze i wszędzie: w kolejce w sklepowej i pocztowej, w pociągu i autobusie, etc. etc. Dlatego za jedną z miar postępu cywilizacyjnego uważam obowiązywanie w danym kraju zakazu rozmów telefonicznych w środkach transportu publicznego (nie żebym była fanką zakazów w ogóle) a moja kluczowa aktywność ruchowa to jazda na rowerze stacjonarnym. Jak również staram się ograniczać aktywności scrollujące na rzecz czytelniczych, choć to już wyższa szkoła jazdy i trening silnej woli na poziomie zaawansowanym, znaczony licznymi porażkami. A zatem zachęcam do czytelniczego chwalipięctwa, chwalcie się swoimi spisami!

PS. Aha, tradycyjnie już (użycie słów uprawnione, wszak to 1,5 roku!) pomijam tu regularnie czytane magazyny oraz czasopisma („Duży Format”, „Książki”, „Wysokie Obcasy”, „g’rls Room”) oraz książki napoczęte, lecz odłożone  na bok – z tych w pamięć zapadła mi szczególnie „Otoczeni przez idiotów” Thomasa Eriksona, wyjątkowo – pardon – idiotyczna.

Książki przeczytane // styczeń – czerwiec 2018

  1. Dorota Masłowska, Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu
  2. Monika Sznajderman, Fałszerze pieprzu
  3. Anna Bikont, Sendlerowa
  4. Jakub Małecki, Rdza
  5. Agnieszka Osiecka, Dzienniki 1954-1955
  6. Martin Pollack, Topografia pamięci
  7. Vedrana Rudan, Oby cię matka urodziła
  8. Hampton Sides, Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na M.L Kinga i wielka obława na jego zabójcę
  9. Jon Krakauer, Missoula: gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim
  10. Jakub Banasik, 15 stuleci: rozmowa z Wilhelmem Sasnalem
  11. Włodek Goldkorn, Dziecko w śniegu
  12. Przemysław Wilczyński, Jan Kaczkowski. Życie pod prąd
  13. Chimamanda Ngozi Adichie, To coś na twojej szyi
  14. Amy Schumer, Dziewczyna z tatuażem na lędźwiach
  15. Jonathan Safran Foer, Oto jestem
  16. Hanna Krall, Fantom bólu
  17. Oriana Fallaci, List do nienarodzonego dziecka
  18. Grzegorz Jankowicz, Życie na poczytaniu
  19. Umberto Eco, Jak podróżować z łososiem
  20. Janine di Giovanni, Tamtego ranka, kiedy po nas przyszli
  21. Billie Holiday, William Dufty, Lady Day śpiewa bluesa
  22. Jacek Leociak, Młyny boże
  23. Andriej Płatonow, Dół
  24. Cezary Łazarewicz, Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej
  25. Sandor Marai, Siostra
  26. Miranda July, Pierwszy bandzior
  27. David Vann, Legenda o samobójstwie
  28. Karl Ove Knausgard, Moja walka 6
  29. Hannah Arendt, Eichmann w Jerozolimie
  30. Anda Rottenberg, Berlińska depresja. Dziennik
  31. Andrzej Gryżewski, Przemysław Pilarski, Sztuka obsługi penisa
  32. Michael Wolff, Ogień i Furia. Biały dom Trumpa
  33. Mikołaj Grynberg, Księga Wyjścia
  34. Małgorzata Szejnert, Wyspa Węży
  35. Michał Głowiński, Carska filiżanka
  36. Zadie Smith, Białe zęby
  37. Ignacy Karpowicz, Miłość
  38. Joan Didion, Graj jak się da
  39. Joan Didion, Rzekobieg
  40. Elizabeth Strout, Okruchy codzienności
  41. Zadie Smith, O pięknie
  42. Simone de Beauvoir, Pewnego razu w Moskwie
  43. Maria Stauber, Musisz tam wrócić. Historia przyjaźni Lusi Goldberg i Zuzanny Ginczanki

 

2 thoughts on “Lista książek przeczytanych 2018 / pierwsze półrocze

  1. Nr 17 czytałam jako chyba nastolatka i pamiętam, że zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Ciekawe jak odebrałabym teraz. A poza tym szacun i podziw! Ja mam zastój :/ Ps. Fajnie byłoby gdybyś dodała do listy po jednym zdaniu opisu np tytuł + „powieść obyczajowa o …” lub „thriller o tym, że … „ bo tak same tytuły mało mówią jak się nie słyszało o pozycji. Pozdrawiam i lecę brać przykład! 😀

    1. Tak, książka Fallaci robi wrażenie. Życzę w takim razie nabrania czytelniczego rozpędu;) I dzięki za konstruktywną sugestię!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *