Fiona Talbot

Po wielokroć zabierając się za pisanie oficjalnego listu (czyli zwykle: maila) po angielsku borykam się z tym samym wyzwaniem: jak też to należycie szło? Od czego powinnam zacząć? Zakończyć: „yours faithfully”, czy też „yours sincerelly”? Każdorazowo dotarcie do właściwej wskazówki wymaga otwarcia licznych kart w wyszukiwarce.

Dlatego z niejaka ulgą przyjęłam zaistnienie na rynku wydawniczym książki Fiony Talbot Business English. Jak pisać skutecznie po angielsku. Stań się mistrzem komunikacji biznesowej od wiadomości e-mail po media społecznościowe.

Autorka oparła swą publikację na systemie Word Power Skills. Rzecz w tym, by korzystając z mocy, jaką zawierają w sobie słowa, w krótkim czasie zainteresować czytelnika / czytelniczkę przekazem, przyciągnąć – i utrzymać – jej / jego uwagę. Co z jednej strony jest łatwiejsze niż kiedykolwiek: kanały słownego przekazu uległy niespotykanej dotąd demokratyzacji. Z drugiej zaś strony jest trudno jak nigdy dotąd: wspomniana łatwość produkowania treści skutkuje ich natłokiem. Jak w tym szumie komunikacyjnym brzmieć głośno i wyraźnie? Tego stara się nauczyć czytelników Talbot.

Ten konkretnie samouczek kierowany jest szczególnie do osób parających się komunikacją biznesową (i posługujących językiem Szekspira na poziomie B2). Ale sądzę, że także osoby funkcjonujące poza światem biznesu odnajdą tu cenne wskazówki.

Za wzór komunikacyjnych praktyk służy autorce  nowojorska agencja reklamowa „Ogilvy and Mather”. To zresztą jedno z obecnych tu studiów przypadku, przykłady tego typu zawsze skutecznie uatrakcyjniają wywód. Otóż status założyciela firmy, Davida Ogilvy – pierwowzoru Dona Drapera z „Mad Menów” – sformułowany w roku 1982 brzmiał: „People, who think well, write well. Woolly minded people write woolly memos, wooly letters and woolly speehes” [Ludzie, którzy dobrze myślą, piszą dobrze. Ludzie, których myśli są mętne, piszą mętne notki, mętne listy I mętne przemówienia’].

Publikacja Talbot służy temu, by sensowne myśli formułować w sensowny – i stosowny – sposób. Pomogą w tym wskazówki bazujące na konkretnych zadaniach. Wydawca (Poltext) zachęca, by traktować książkę jako narzędzie, które można czy to trzymać na biurku, czy zabrać ze sobą w podróż, i sięgać po nie w razie twórczej potrzeby. Faktycznie, możliwe jest to dzięki skondensowaniu tej pozycji. Niewielkich rozmiarów, zawiera liczne porady natury wielce praktycznej: właściwe zapisy dat, cyfr, godzin, słowa, które łatwo ze sobą pomylić, zasady dotyczące adresowania różnego rodzaju listów, czy wyrażenia przydatne w codziennej komunikacji.

A za tym zbiorem użytecznych porad stoi osoba, która na co dzień zajmuje się nauczaniem wagi i mocy słowa – to podoba mi się szczególnie. Zakładam, że wertować strony tej książki będę jeszcze wielokrotnie, przy kolejnych anglojęzycznych wątpliwościach oszczędzając sobie odtąd otwierania licznych stron internetowej przeglądarki.

Yours faithfully

Marta

Wydawnictwo Poltext

220 stron, oprawa miękka

Premiera 5 października 2018

Cena 42.90

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *