SZTUKA KOCHANIA_- historia MICHALINY WIS?OCKIEJ ,© Fot Jaroslaw Sosinski / Watchout Productions, Magdalena Boczarska,

Prasówka

Warszawa Wisłockiej 

24 stycznia na ekrany polskich kin wejdzie film “Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Część zdjęć do tej produkcji zrealizowano w Warszawie. Wśród filmowych lokacji, które zobaczymy w obrazie, są budynek Komitetu Centralnego, bazar Różyckiego czy klub Syreni Śpiew, który w filmie gra „modną kawiarnię”.
– W „Sztuce kochania” mamy wyjątkową sytuację, lawirujemy w czasie pomiędzy latami 30. a 70. Myślę, że dla widzów będzie to wspaniałe przeżycie, ponieważ oprócz zmian kostiumów czy scenografii obserwujemy również, jak zmieniała się Warszawa – mówi Magdalena Boczarska, odtwórczyni głównej roli.
– Niesamowitym przeżyciem były dla mnie zdjęcia na odtworzonym bazarze Różyckiego – wspomina Maria Sadowska, reżyserka filmu. Mnóstwo statystów, ludzi od dziecka związanych z tym miejscem, którzy w absolutnie kapitalny sposób odtworzyli cały folklor i urok Pragi z tamtych lat. To są dokładnie takie dni, kiedy człowiek staje na planie i uświadamia sobie, jak bardzo jest szczęśliwy, że ma możliwość robienia tego, co robi.
Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” to filmowa opowieść o uznanej lekarce oraz autorce najpopularniejszej w Polsce książki o miłości. „Sztuka kochania” wyprzedała się w zaskakującym tempie, stając się absolutnym bestsellerem. Przez lata sprzedana została w 7 mln egzemplarzy, czym pobiła nie tylko nakład „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, lecz także Biblii. Wisłocka rozprawiając się z konserwatywnymi stereotypami i wszechobecną ignorancją, zrewolucjonizowała życie seksualne całego kraju. Wszystko za pomocą jednej książki.
W roli głównej wystąpiła Magdalena Boczarska, w rolę Stacha Wisłockiego, męża lekarki, wciela się Piotr Adamczyk, jej wielką miłość, Jurka, gra Eryk Lubos, przyjaciółkę, Wandę – Justyna Wasilewska. W filmie wzięli udział również Danuta Stenka, Karolina Gruszka, Borys Szyc, Wojciech Mecwaldowski, Arkadiusz Jakubik oraz Artur Barciś.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *