13940989_10207348503926609_167543484_n

Temat przewodni: LX Factory

Jeśli cenicie sobie artystowskie oraz industrialne klimaty, ludzi wolnych duchem, hippisowską aurę, sztukę ulicy, nietuzinkowe ciuszki i design, ogrom książek w jednym miejscu i kawę za 1 euro jest to miejsce dla Was. Sami o sobie mówią: „kreatywna wyspa” – słusznie. LX Factory (wymawiamy: el-szisz). Z jednej strony otoczona otwartą na przybyłych bramą, z drugiej rozciąga się widok na słynny, emblematyczny most 25Kwietnia (nazwa upamiętniająca Rewolucję Goździków). W środku natomiast od groma tu kawiarenek, stoisk, sklepików, zakamarków – zachęcających do pokręcenia się, pomyszkowania. Wyświechtane już nieco określenie „hipsterski” znajduje tu pewnie zastosowanie. Raz do roku ma miejsce dzień otwarty – to już jest w ogóle cymes i szaleństwo, znam tylko z relacji i opowiadań, ale warto próbować utrafić. A jeśli o trafianie chodzi, to z moich obserwacji wynika, iż większość ludzi dociera do tej artystycznej fabryki komunikacją miejską bądź taksówkami. Zupełnie niesłusznie. Naprawdę warto wybrać się z centrum na tę kilkudziesięciominutową przechadzkę, czy to nad brzegiem rzeki Tag, czy przez zakamarki lizbońskich uliczek, po drodze jest pięknie, co rzecz jasna w kontekście Lizbony nie stanowi stwierdzenia w najmniejszym stopniu odkrywczego (szczególnie polecam moją ulubioną dzielnicę: Santos). Na miejscu natomiast grzechem byłoby nie trafić do – mieszczącej się w dawnej drukarni – księgarni Ler Devagar, czyli „Czytaj Powoli”. Ilość książek zapiera dech w piersiach. A kawa kosztuje – nie planuję otrząsać się z zachwytu nad tym faktem – 1 euro.

Oficjalna strona tego miejsca: http://www.lxfactory.com/PT/welcome/

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *