plac

Wyciąg z Kultury

Co: Wystawa: Sen o mieście. Warszawa lat 50. i 60. na zdjęciach Zbyszka Siemaszki ze zbiorów Agencji Forum.

Gdzie: Dom Spotkań z Historią, skwer im. ks. Jana Twardowskiego w Warszawie przy Trakcie Królewskim

Kiedy: 23.06–30.10.2016

Opis wydarzenia:

Na wystawie „Sen o Mieście. Warszawa lat 50. i 60. na zdjęciach Zbyszka Siemaszki ze zbiorów Agencji FORUM” prezentujemy zdjęcia wybitnego fotografa Warszawy pochodzącego z Wilna, przez lata związanego ze stolicą i dokumentującego powojenne przeobrażenia miasta i życie codzienne warszawiaków.

Ekspozycja przygotowana została na 10-lecie Domu Spotkań z Historią, miejskiej instytucji kultury, która od początku swojego istnienia popularyzuje XX-wieczną historię Warszawy, a zarazem upowszechnia dorobek artystyczny polskich i zagranicznych fotografów i fotoreporterów. Wystawą, zorganizowaną wspólnie z Polską Agencją Fotografów FORUM, przypominamy postać Zbyszka Siemaszki, którego twórczość zajmuje znaczące miejsce w historii powojennej fotografii polskiej. Kuratorami wystawy są: Katarzyna Madoń-Mitzner z Domu Spotkań z Historią oraz Krzysztof Wójcik z agencji FORUM. Ekspozycję uzupełniają materiały przygotowane przez varsavianistę Jerzego S. Majewskiego.

Siemaszko fotografował Warszawę w okresie, w którym tempo odbudowy miasta po zniszczeniach wojennych było oszałamiające, a jednocześnie odczuwało się powiew nowej energii po latach stalinizmu. Warszawa na jego zdjęciach to miasto budzące się do życia, dynamiczne, tętniące życiem. Wybór tematów oraz świadoma estetyzacja składają się na wizję Warszawy w latach 50. i 60., która z dzisiejszej perspektywy jest bardzo atrakcyjna i pociągająca.

„Zafascynowały nas zdjęcia architektury, robione z wysoka, w dalekim planie, często panoramiczne, ukazujące Warszawę lat 50. i 60. w niezwykły sposób” – mówi Katarzyna Madoń-Mitzner, współkuratorka wystawy z Domu Spotkań z Historią. „Niby wszystko się zgadza – budynki, ulice, place, kościoły, dworce, sklepy… Ale z tych elementów artysta tworzy własną sugestywną wizję. Zaproponowany przez nas wybór jego warszawskich zdjęć pokazuje, jak bardzo twórcza może być fotografia dokumentalna, jak wielką ma moc kreowania iluzji czy przekazu (nie wprost) propagandowego, nawet jeśli skupia się wyłącznie na architekturze i urbanistyce. Pokazane przez Siemaszkę miasto z lat 50. i 60. na co dzień wyglądało przecież jakoś inaczej, bez blasku, bez tego niepowtarzalnego światła, które na jego zdjęciach rozjaśnia ówczesną warszawską powszedniość. Siemaszko pokazał stolicę, jakiej chyba nikt z ówczesnych jej mieszkańców nie pamięta, chociaż dobrze znał konkretne utrwalone przez fotografa miejsca. To obraz wyidealizowany. Sen o nowoczesnej metropolii, o nowym mieście, które wyrosło na gruzach starego”.

Fotografie koncentrują się na nowoczesnej architekturze Warszawy, która była przedmiotem reportaży przygotowywanych przez Siemaszkę dla tygodnika „Stolica”. Na zdjęciach widzimy nowe dzielnice, modernistyczne budynki, nowo otwarte kawiarnie i sklepy (m. in. plac Konstytucji, osiedle Muranów, Centralny Dom Towarowy, Supersam, dworzec Gdański, budynki przystanków linii średnicowej PKP, w tym stacji Warszawa Powiśle, przeszklone pawilony u zbiegu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich) czy pojawiające się coraz częściej neony jako znak nowoczesnego miasta, a także samochody i autobusy, małą architekturę, wyposażenie sklepów i mieszkań, czyli ówczesny design, który dziś znów staje się modny. Dla uzyskania najlepszego efektu fotograf długo poszukiwał kadru, wyczekiwał na światło, zmieniał perspektywy, wchodząc na dachy budynków ze swoim średnioformatowym aparatem, robił zdjęcia z dźwigu, samolotu czy helikoptera.

Krzysztof Wójcik z Agencji FORUM, fotograf, współkurator wystawy: „Wielu oglądających dziś stare zdjęcia Siemaszki podkreśla niezwykłe światło, jakie z nich bije, specjalną aurę, w jakiej przedstawiał on miasto. Ktoś inny dopytuje o chwyty, jakich używał do osiągnięcia tych efektów w czasach, które nie znały Photoshopa. Nie ma tu jednak żadnej tajemnicy, może poza użyciem żółtego filtra, który w czarno-białej fotografii przyciemniał niebo i rozjaśniał niektóre partie zdjęcia. Miał Zbyszko oczywiście talent od Pana Boga, ale był przede wszystkim wybitnym profesjonalistą, który kontynuował najlepsze tradycje przedwojennego rzemiosła. Dzięki statywowi, bez którego dawniej nie sposób było zrobić zdjęcia, precyzyjnie komponował kadr. Wiedział, o jakiej porze dnia i gdzie się rozstawić. Starannie dobierał optykę. Miał cierpliwość. Czekał na światło. Tylko tyle i aż tyle”.

Obok architektury, na fotografiach Siemaszki są mieszkańcy stolicy w ich codziennych zajęciach: w drodze do pracy, podczas odpoczynku, w modnych lokalach i na szerokich, czystych arteriach. „Ludzie pełnią raczej rolę sztafażu – niczym postacie na obrazach Canaletta. Zapełniają chodniki, spacerują po osiedlach z dziećmi w wózku, oczekują na przystanku czy stacji kolejowej. Fascynując się dynamiką ruchu i pośpiechu w wielkim mieście Siemaszko z upodobaniem fotografował z góry tłumy przechodniów. Ulice ożywiają samochody. I to nie tylko te produkowane w Polsce i >>krajach demokracji ludowej<<, ale też auta zachodnie o modnej linii karoserii. Na tych zdjęciach Warszawa zdaje się być miastem światowym – choć tak naprawdę nim nie była” – pisze Jerzy Majewski we wstępie do albumu towarzyszącego wystawie.

Ciekawym uzupełnieniem wystawy będzie możliwość obejrzenia (poprzez zeskanowanie QRcodów) współczesnych zdjęć autorstwa Wojciecha Kryńskiego tych samych miejsc, które kiedyś fotografował Zbyszko Siemaszko. Ekspozycji towarzyszy 180 stronicowy, dwujęzyczny, polsko-angielski album.

Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM.

***

Zbyszko Siemaszko urodził się 30 sierpnia 1925 w Wilnie w rodzinie fotografów – rodzice, Leonard i Tatiana, prowadzili znany zakład fotograficzny. W czasie wojny Siemaszko należał do 3. Wileńskiej Brygady AK, używał pseudonimu „Swojak”. W 1945 roku transportem „repatriacyjnym” przyjechał do Polski. Mieszkał w Bydgoszczy, a następnie w Katowicach, gdzie uczęszczał do liceum ogólnokształcącego i pracował w tygodniku „Odra” jako fotoreporter. Skończył studia w warszawskiej Szkole Głównej Planowania i Statystyki. W 1949 podjął pracę w Stołecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym (SPB) polegającą na stałej dokumentacji fotograficznej warszawskiego budownictwa. Od 1951 roku był członkiem ZPAF. W latach 1951–1953 dokumentował odbudowę miasta dla Państwowego Przedsiębiorstwa Konserwacji Architektury Monumentalnej. W 1953 rozpoczął współpracę z tygodnikiem „Stolica”, trzy lata później stając się etatowym pracownikiem redakcji. W latach 1969–1990 był fotoreporterem tygodnika „Perspektywy”. Zmarł w 2015 roku. Rodzinną tradycję fotografowania kontynuuje syn artysty, Maciej Siemaszko, który wraz z żoną Jolantą prowadzi przy placu Narutowicza w Warszawie zakład „FOTOGRAFIA. Siemaszkowie, firma istnieje od 1919 roku” Kolekcja negatywów Zbyszka Siemaszki znajduje się w FORUM Polskiej Agencji Fotografów i w Narodowym Archiwum Cyfrowym. Zbyszko Siemaszko zmarł w 2015 roku w wieku 89 lat.

Opis zdjęć:

Warszawa, 1962. Plac Dzierżyńskiego, obecnie plac Bankowy. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Plac Dzierżyńskiego (dziś Bankowy) w 1962  r . W głębi widać długi, nieukończony jeszcze blok mieszkalny, który całkowicie odmienił kształt placu. Do użytku oddano go we wrześniu 1962 r. Jak to na ówczesnych budowach, usterek było mnóstwo. Jeszcze w listopadzie w budynku nie skończono zakładania instalacji centralnego ogrzewania, a do kranów nie docierała ciepła woda. Po lewej pomnik Feliksa Dzierżyńskiego z 1951 r. Na pierwszym planie niewielka kolejka do budki telefonicznej.

Warszawa, 1962. Supersam, największy samoobsługowy sklep spożywczy, projekt Jerzy Hryniewiecki  i Wacław Zalewski. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Wnętrze Supersamu. Na zdjęciu uwagę przykuwa niezwykły dach budynku. Gdy otwierano sklep w 1962 r., na półkach pojawiły się takie rarytasy jak cytryny. Już na kilka godzin przed otwarciem przed Supersamem rósł tłum. Gdy wpuszczono pierwszych klientów,  nie pomogli nawet milicjanci przy wejściu. Tłum napierał coraz bardziej. Drzwi zostały wyrwane, eksperymentalne szyby w oknach pękały, cytryn zaś nie starczyło dla wszystkich.

Warszawa Żoliborz, lata 60. Sady Żoliborskie – wnętrze mieszkania. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Sady Żoliborskie zaprojektowane przez zespół pod kierunkiem Haliny Skibniewskiej były dumą Warszawy lat 60. Budynki otoczone drzewami owocowymi stały się plenerem filmowym, dzieci czytały o nich w szkolnych czytankach, a profesjonalni fotograficy zamieszczali fotografie osiedla w prasie i albumach. Architekci przewidzieli przestawne meblościanki umożliwiające zmiany układu mieszkań. Przemysł nie był w stanie ich wyprodukować i zrealizowano je jedynie w jednym budynku.

Warszawa, ok. 1965. Ogrod Krasińskich i ulica Nowotki (obecnie ulica Andersa), z lewej Pałac Mostowskich. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Tu przed wojną znajdowała się gęsto zabudowana żydowska Dzielnica Północna. Po wojnie przez rumowisko getta na Muranowie przebita została ulica Marcelego Nowotki, czyli dzisiejsza Władysława Andersa (na zdjęciu pośrodku od lewej do prawej). Zupełnie zmieniło to układ dawnych ulic. Z ulicy Nalewki pozostał niewielki fragment widoczny u dołu. Dalej w kierunku Dworca Gdańskiego wzdłuż Nowotki w latach 50. powstały monumentalne bloki mieszkalne w stylu socrealizmu, między nimi zaś parki sąsiadujące z powiększonym Ogrodem Krasińskich. Po lewej pałac Mostowskich, siedziba Komendy Stołecznej Milicji Obywatelskiej przy ul. Nowolipki 2, w głębi wieża kościoła św. Augustyna.

Warszawa, 1969. Ulica Świętokrzyska nocą – widok z Pałacu Kultury i Nauki. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Widok z tarasu Pałacu Kultury i Nauki na osiedle Grzybów. Powstało w pierwszej połowie lat 60. XX w. według projektu Jana  Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego. Całkowicie zmieniło dawny układ dawnych ulic, takich jak Bagno czy Świętokrzyska. Jego południowa część składa się z trzech kilkunastopiętrowych wysokościowców mieszkalnych i dwóch ogromnych, niższych bloków wzdłuż Świętokrzyskiej. Rozdziela je wyprostowana ulica Bagno (widoczna pośrodku),  a partery budynków zajmują sklepy. Na ich dachach świecą neony „Delikatesów” i mieszczącego się tu sklepu „1001 Drobiazgów”. Sprzedawano w nim całą masę sprzętów niezbędnych w domu.

Warszawa, 1953. Krakowskie Przedmieście. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Pierzeja odbudowanych kamienic przy Krakowskim Przedmieściu pomiędzy Trębacką a placem Zamkowym na zdjęciu z 1953 r. Budynki te zostały odtworzone o kilka lat wcześniej niż Starówka – bo do lipca 1949 r., równolegle z budową Trasy W-Z. W głębi zdjęcia widać dopiero rekonstruowane kamienice wokół placu Zamkowego oraz „surowy” jeszcze szczyt katedry św. Jana wskrzeszonej w nowym kształcie przez Jana Zachwatowicza

Warszawa, 1954. MDM – plac Konstytucji, ulica Marszałkowska. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Plac Konstytucji w 1954 r. Jest sercem Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Otwarto go 22 lipca 1952 r. Pośrodku placu stanęła wówczas trybuna, z której Bolesław Bierut przyjmował manifestację. Plac otaczają potężne budynki z podcieniami i wielkimi sklepami. Zbudowano je z rozmachem. Plejada artystów i rzemieślników ozdobiła budowle socrealistycznymi rzeźbami, mozaikami, kutymi w metalu bramami, malowidłami, a nawet ceramiką. Była to najbardziej reprezentacyjna dzielnica mieszkaniowa w całej Polsce.

Warszawa, lata 50. Stacja PKP Powiśle. Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Górny pawilon Powiśla od strony Alej Jerozolimskich nadal pełni funkcję kas i poczekalni. Kilka lat temu został wyremontowany. Jego architektura z żelbetowej łupiny (rewolucyjnego odkrycia lat 30.) może kojarzyć się z latawcem. Na przełomie lat 50. i 60. w modelu tym wciąż doszukiwano się przyszłości architektury, a zdjęcia takich arcydzieł konstrukcji łupinowych jak hangar w Orvieto czy Pałac Sportu w Rzymie publikowano na łamach wielu ówczesnych pism polskich.

Warszawa, 1965. Miasto z lotu ptaka, ulica Juliana Marchlewskiego (obecnie aleja Jana Pawla II), skrzyżowanie z aleją Karola Świerczewskiego (obecnie aleja Solidarności). Fot. Zbyszko Siemaszko/FORUM

Muranów z lotu ptaka. Na zdjęciu pośrodku od dołu do góry widoczna ulica Juliana Marchlewskiego, czyli dzisiejsza aleja Jana Pawła II. To fragment Trasy N-S – o której przebiciu przez Muranów marzył już przed wojną prezydent Stefan Starzyński. Fotografia powstała w 1965 r. i widać na niej dwa oblicza architektoniczne miasta. Zabudowa u dołu zdjęcia to jeszcze socrealistyczne osiedle powstałe na rumowisku getta w latach 1949–1956 według projektu Bohdana Lacherta. Bloki widoczne u góry powstały już w latach 60. i mają skromną architekturę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *